Aby dobry rok trwał cały rok! Czyli jak zmienić nawyki żywieniowe na lepsze i nie dać się zwariować!

Święta Bożego Narodzenia i początek nowego roku kalendarzowego to dla wielu z nas czas podsumowań, refleksji i noworocznych postanowień poprawy. Część z nich dotyczy „oddziaływania na nasz umysł”, o czym zazwyczaj nikomu nie mówimy: przestanę się tak łatwo irytować, nie dam się wciągnąć w intrygi w pracy czy koniec z przeklinaniem! Inne postanowienia dotyczą zmiany naszych zachowań: aby częściej gotować, żeby zadowolić domowników, częściej odwiedzać rodziców, dopilnować angielskiego starszej córki czy wreszcie „wziąć się za siebie”, czyli zrzucić zbędne kilogramy albo odżywiać się tak, aby nasze samopoczucie było doskonałe. My kobiety mamy też to do siebie, że rzucamy się w wir tych postanowień, im więcej ich na początek roku ustalimy, tym większymi bohaterkami się czujemy i tym ten nowy rok bardziej nam się podoba, a nasza samoocena rośnie! W myślach już wyobrażamy sobie efekty naszych starań, mamy przeogromną motywację i determinację. Aż do pierwszego dnia pracy po noworocznej przerwie…Zaraz potem pojawia się tysiąc powodów, dla których z naszych postanowień nie zostaje prawie nic, a my złościmy się na siebie (na rodzinę przy okazji też) i mamy pretensje do całego świata, że nie podporządkowuje się naszej woli. Obrażone i podłamane na duchu wszelkie postanowienia rzucamy na dno szuflady, sięgając po kolejne pięterko czekoladowych przysmaków popijając je kawką z mleczkiem. Która z nas tego nie zna?

Postanowienia noworoczne to wspaniała rzecz. A jeszcze wspanialsza, gdy udaje nam się tych postanowień dotrzymać! Więc jako promotorzy racjonalnego odżywiania chcemy wspierać na duchu wszystkie kobiety, bo zrzucić zbędnych parę kilo można bez wyrzeczeń i napadów głodu, jedząc smacznie, zachowując przy tym najlepsze zdanie o swojej silnej woli – zachęca Barbara Groele z KUPS, organizator kampanii „5 porcji warzyw, owoców lub soku”. Jedzmy warzywa i owoce, pijmy 100% soki i uśmiechajmy się do życia, a wtedy żadne kolejne postanowienia nie wystraszą nas, a nawet jeśli je zarzucimy, to z większym spokojem i humorem.

 

Jak najlepiej rozpocząć zmiany żywieniowe po nowym roku i co zrobić by się udało?

Ustalmy dzień, w którym zaczynamy nowe lepsze odżywianie i powitajmy samą siebie odpowiednimi zakupami spożywczymi. Przygotujmy się do nich z głową, zapełnijmy lodówkę czy spiżarnię kolorowymi warzywami i owocami, sokami, przetworami, kaszami i chudym, dobrej jakości mięsem czy rybami. Nie podchodźmy do zmiany odżywiania śmiertelnie poważnie, cieszmy się tym! Zdecydowanie zrezygnujmy ze słodyczy i fast-foodów oraz gazowanych napojów, maksymalnie ograniczmy alkohol – zaplanujmy okres pilotażowy naszych zmian na miesiąc i zdyscyplinujmy siebie oraz bliskich by tego dotrzymać. Po tym czasie będziemy czuć się lepiej same ze sobą, spodnie będą leżeć lepiej, problemy ze wzdęciami odejdą w niepamięć bez aptecznego wspomagania – doradza ekspert kampanii dr Agnieszka Kozioł-Kozakowska z Kliniki Pediatrii, Gastroenterologii i Żywienia, Polsko-Amerykańskiego Instytutu Pediatrii, Uniwersytetu Jagiellońskiego Collegium Medicum. Ważne byśmy pilnowały regularności posiłków, by przejść przez te pierwsze tygodnie doskonale przygotowane. To gwarancja sukcesu!

Psychologowie radzą by na początek „nowego życia żywieniowego” kobiety starały się sprawiać sobie drobne przyjemności – kupmy sobie i tylko sobie piękny designerski i kolorowy talerz lub najpiękniejszą w mieście filiżankę czy kubek do herbaty, postawmy w kuchni nasze ulubione świeże kwiaty, ubierajmy się na co dzień w ciuchy, których zawsze było nam szkoda do pracy (choć wyglądamy w nich bosko), róbmy sobie co wieczór inną maseczkę na twarz i dekolt, a do wanny wlejmy podwójną ilość ulubionego olejku do kąpieli (jak drogi by nie był!). Która z nas może wymarzyć sobie piękniejszy początek nowego roku, czy może nowego spokojniejszego i radośniejszego życia? Pamiętajmy, że wszelkie zmiany rozpoczynają się w naszych głowach, a dobre przygotowanie i konsekwencja w pierwszych tygodniach to gwarancja sukcesu.

 

 

W tym roku to my budzimy wiosnę!

To prawda, że nasze postanowienia zmiany diety mają teoretycznie większą szansę sukcesu, kiedy za oknem dopatrujemy się pierwszych cieplejszych promieni słonecznych, przywołując już myślami wiosnę i wręcz dostając ślinotoku na myśl o nowalijkach czy pierwszych pachnących truskawkach. Nie radzimy jednak czekać do wiosny z rozpoczęciem warzywno-owocowych zmian, lecz skorzystać z miesięcy zimowych i powitać wiosnę w swojej „nowej odsłonie”. Obudźmy wiosnę tego roku! Nasz właściwy tryb życia, lepsze samopoczucie i wzrost witalności sprawią, że wiosenną pobudkę przyrody przeżyjemy w tym roku inaczej, znacznie intensywniej i piękniej. Być może tak rozpoczęta wiosna pobudzi nas do kolejnych postanowień i zmian lub też będzie pozytywnym bodźcem do prawidłowego odżywiania dla naszych bliskich? Może od wiosny warzywno-owocowe rewolucje rozpocznie cała nasza rodzina? A zanim przyjdzie oczekiwana wiosna ze świeżymi warzywami i owocami, sięgnijmy po mrożonki, w których zamknięte są zapachy lata, a przede wszystkim moc witamin i składników mineralnych. Pamiętajmy o tym, że pierwsze nowalijki to symbol wiosny i traktujmy je w naszej diecie raczej … symbolicznie, zachowajmy tu zdrowy rozsądek. Ciepłą wiosną z każdym tygodniem możemy zwiększać ich ilość, zwłaszcza, gdy możemy polegać na sprawdzonych lokalnych dostawcach. I nie bójmy się eksperymentować z warzywami i owocami – nasza radosna twórczość na pewno będzie smakować rodzinie, a mniej udane kompozycje zawsze „naprawimy” świeżymi ziołami czy dipami. Potrawy ze świeżych i jędrnych warzyw czy owoców naprawdę trudno zepsuć. Nie zapominajmy też o 100% sokach, które zachowują zdecydowaną większość witamin oraz składników mineralnych owoców i warzyw, z których są produkowane, a dodatkowo są preferowaną formą „to go” do szkoły, pracy czy na trening – przypomina ekspert kampanii, dr Agnieszka Kozioł-Kozakowska z Kliniki Pediatrii, Gastroenterologii i Żywienia, Polsko-Amerykańskiego Instytutu Pediatrii, Uniwersytetu Jagiellońskiego Collegium Medicum.

Kampania „5 porcji warzyw, owoców lub soku” w przedszkolach

Kształtowanie prawidłowych nawyków żywieniowych od najmłodszych lat jest jednym z działań podejmowanych przez Stowarzyszenie Krajowa Unia Producentów Soków. Prowadzona w placówkach przedszkolnych edukacja w zakresie propagowania prawidłowego odżywiania ma kształtować odpowiednie nawyki żywieniowe w formie lubianej przez najmłodszych, czyli przez zabawę. Program zakłada kontakt z przedszkolami, które nie wzięły udziału w I edycji akcji i obejmuje współpracę merytoryczną, dostarczenie materiałów edukacyjnych (scenariusze zajęć na płytach CD i książeczki dla dzieci), certyfikaty udziału w akcji oraz konkurs plastyczny z nagrodami. II edycja akcji prowadzona w Polsce i w Rumunii rozpoczęła się we wrześniu 2013 r. i potrwa do końca trwającego obecnie roku szkolnego. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *